Rowerowo

Wpisy

  • wtorek, 02 grudnia 2008
  • piątek, 07 listopada 2008
    • Nowe mandaty

      Będzie nowy taryfikator mandatów. Oczywiście największe emocje na forum budzi stawka za jazdę rowerem po chodniku i/lub przejściu dla pieszych. Niedługo za takie zachowanie będzie trzeba zapłacić 100zł.

      Nie uważam, żeby jazda rowerem po chodniku była czymś normalnym. Ale w polskich realiach to często jedyne rozsądne rozwiązanie. Forum wypełniło się dość szybko żółcią wylewaną przez wszystkie trzy strony "konfliktu" - rowerzystów, pieszych i zmotoryzowanych.

      Rower powinien być w pewnym chociaż stopniu uprzywilejowany w mieście. Potrzeba do tego nie tylko odpowiednich praw ale też nastawienia policji. Sztandarowym przykładem są rowery w Holandii, traktowane na tamtejszych drogach niczym święte krowy w Bombaju. Rowerów w Holandii jest dużo, dużo tam ścieżek rowerowych i każdy zmotoryzowany na nich uważa (nie muszą więc jeździć po chodnikach). Pytanie tylko, co było pierwsze - krytyczna masa rowerzystów, która "wymogła" swoją obecnością takie a nie inne zachowanie, czy też pozytywne nastawienie prawodawcze, policyjne i społeczne względem używania rowerów w mieście.

      Rowery w mieście to naprawdę "win-win situation". Więcej rowerów, to mniej samochodów, więcej miejsc parkingowych, mniejszy tłok w tramwajach i metrze. Jak tego nie lubić?



      Kopenhaga, pewnie w kółko jeżdżą, stąd taki efekt "niekończącej się fali"...

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      funkycog
      Czas publikacji:
      piątek, 07 listopada 2008 21:45
  • środa, 21 maja 2008
    • Dahon Speed P8

      Dahon Speed P8 to moim zdaniem jeden z ładniejszych modeli Dahona.



      Widoczny na zdjęciu model pochodzi z 2006 roku, kolor szaro-bury.
      Koła o rozmiarze 20 cali nie zapowiadały szybkiej jazdy. Jednak duża tarcza z przodu plus ośmiobiegowa przerzutka, plus REWELACYJNE opony Schwalbe Big Apple sprawiają, że już nie trzeba się zastanawiać dlaczego Speed P8 nazywa się tak, a nie inaczej.



      Rower jeździł niecały rok. Jeździł pociągiem, jeździł windą, jeździł po mieście. Przez ten rok niestety negatywnie zostały zweryfikowane szprychy tylnego koła. Najpierw jedna, dwie, zanim dojechałem do serwisu - trzy szprychy. Wymiana, po tygodniu znowu to samo. Zdecydowałem się wymienić wszystkie na DT Swiss - pewnie trochę cięższe, ale niezawodne.

      Z pozostałych komponentów, wymienione musiały być też składane pedały. Nawet dobrze, bo te obecnie założone (Suntour) są nie tylko lżejsze, ale też zdecydowanie lepiej "trzymają" się butów.

      Przerzutka SRAM działa bez zarzutu. Gripshift jest tu zupełnie wystarczający, działa precyzyjnie i w zasadzie nie trzeba jej było nigdy regulować. Niedawno, po przejechaniu około 1tys. km wymianie uległ łańcuch i kaseta.



      Hamulce - z przodu i z tyłu typu V-brake, zatrzymują rower bardzo skutecznie. "Obrandowane" są logo Kinetix, ale wydaje mi się, że producentem jest Promax. Po roku jeżdżenia tylna okładzina została wymieniona.

      Koła - Kinetix - bardzo ładne, fajnie zaplecione przednie koło. Pomijając kiepskie szprychy w tylnym kole, bezproblemowe. Piasty szczelne, bardzo ładnie i lekko się toczą. Dwudziesto calowe obręcze obute są w fantastyczne opony Schwalbe Big Apple. Gruba opona, o bardzo małych oporach toczenia, bardzo dobrej przyczepności i na dodatek wzmocniona Kevlarem (przez rok ani jednego przebicia!) to na pewno mocny punkt całej konstrukcji.



      Dahon składa się szybko (zwłaszcza po nabraniu wprawy) i bez problemów. Po złożeniu mieści się pod biurko w kopro, a okryty domowej roboty pokrowcem nie wzbudza zainteresowania pana konduktora w pociągu.


      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      funkycog
      Czas publikacji:
      środa, 21 maja 2008 00:07
  • niedziela, 20 stycznia 2008
    • Samoobsługowy serwis rowerowy

      Warsztat rowerowy do wynajęcia - BikeRoWave

      Rower to świetny środek transportu. Jednak i on wymaga od czasu do czasu drobnej naprawy, czy regulacji. Posiadacze małych mieszkań i ciasnych piwnic stają wtedy często przed nie lada wyzwaniem. Mieszkając przez wiele lat w bloku, imałem się różnych sposobów - a to balkon, a to gazety rozłożone na wolnym skrawku podłogi. Jednak nie przyszło mi wtedy do głowy, że istnieje na świecie coś takiego, jak samoobsługowy warsztat rowerowy, który można "wynająć" na godziny.

      Warsztat rowerowy to nie tylko sporo wolnego miejsca, w którym można ustawić rower. To również cała masa narzędzi, bez których często nawet prosta naprawa może być bardzo trudna do przeprowadzenia. Czasami nawet posiadając wiedzę i umiejętności niezbędne do reperacji roweru, nie da się czegoś zrobić bez klucza. A klucz kosztuje kilkadziesiąt złotych i tak naprawdę nie opłaca się go kupować tylko dla własnego użytku.

      Wtedy wybawieniem może być warsztat rowerowy, który razem z pełnym wyposażeniem można wynająć na godzinę. Te dwa opisane poniżej ceny mają zbliżone - godzina pracy z profesjonalnymi narzędziami kosztuje tam 5 lub 7 dolarów (ok. 12-17 złotych). Oprócz narzędzi, korzystający mają tam do dyspozycji fachową lekturę oraz fachową pomoc od wolontariuszy, którzy na rowerach się znają.

      Warsztaty nie działają po to, żeby zarobić mnóstwo pieniędzy. Prowadzą je zapaleńcy, którym zależy przede wszystkim na tym, aby jak najwięcej osób korzystało z rowerów. Dla innych, praca z rowerami to po prostu przyjemność. Pomagają osobom, dla których początkowo nawet naprawa dziurawej dętki to kłopot. Za to po zdobyciu odpowiedniej wiedzy i doświadczenia, już nie muszą się obawiać dalszych wycieczek.

      BikeRoWave - warsztat rowerowy

      BikeRoWave - zlokalizowany w Santa Monica (Kalifornia, USA). Koszt wynajęcia to 5 dolarów za godzinę. Można również wykupić abonament roczny za 100 dolarów (w zestawie z 25% zniżką w sklepie rowerowym). BikeRoWave chętnie przyjmuje od szanownych dobroczyńców używane rowery, części rowerowe oraz narzędzia. Od czasu do czasu organizują imprezy - rowerowe mecze w polo, czy grille.

      grill rwerowy BikeRoWave

      Bicycle Kitchen - w Los Angeles (Kalifornia, USA). Tutaj za godzinę trzeba zapłacić 7 dolarów Jeśli ktoś akurat jest w trudnej sytuacji finansowej, nie odejdzie jednak z kwitkiem - wpłata jest dobrowolna. Tu również mile widziane są datki w formie rowerów lub części. W Bicycle Kitchen można złożyć sobie cały rower z używanych lub przyniesionych przez siebie części. Takie "projekty" są płatne wg indywidualnych stawek ale i tutaj można liczyć na wyrozumiałość personelu wolontariuszy.

      Warsztat rowerowy Bicycle Kitchen

      Czy w Polsce funkcjonują podobne warsztaty rowerowe? Ciekawe, czy cieszyłyby się popularnością.
      Wpis opublikowany również na Zielonych Migdałach.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      funkycog
      Czas publikacji:
      niedziela, 20 stycznia 2008 22:22
  • czwartek, 13 grudnia 2007
  • piątek, 30 listopada 2007
    • Piękny scorcher

      Za "jedyne" 795 GBP można zanabyć takie rowerowe cacko:

      Scorcher bike by Pashley


      Scorcher wersja classic jak się patrzy...
      Skąd ta cena? Otóż rama Reynolds 531, siodło (oczywiście) od Brooksa (B 17 titanium), lekkie opony... no a poza tym, piękny przecież jest :)


      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      funkycog
      Czas publikacji:
      piątek, 30 listopada 2007 09:58
  • wtorek, 25 września 2007
  • środa, 04 lipca 2007
  • środa, 13 czerwca 2007

Zakładki

Kanał informacyjny